niedziela, 26 lutego 2017

50 twarzy Greya a Rozważna i Romantyczna- Postrzeżenia



Co łączy te dwie powieści? Czy w ogóle coś je łączy? Oprócz tego, że autorka jednej z nich pojawiła się w drugiej...


Wszyscy wiemy, że powieści Jane Austen są wzorem dla wielu autorów. Nie wątpliwie dla EL. James także. Więc czy pisząc Greya  wzorowała się na którejś z nich? Chciałabym wam opowiedzieć pewną ciekawostkę. Coś co zauważyłam czytając Rozważną i Romantyczną...
Nadmienię tylko, że są to tylko moje przypuszczenia. Nie mam co do tego pewności czy faktycznie Rozważna... miała wpływ na Greya, czy jest to tylko zwykły przypadek.
Przechodząc do sedna sprawy chciałabym zacytować fragment Rozważnej i Romantycznej:

-A więc owa dama... panna Grey, tak, zdaję się, mówiłaś pani... jest bardzo bogata?
- Ma pięćdziesiąt tysięcy funtów, moja droga. Widziałaś już ją kiedyś? Elegancka, szykowna panna, ale nieurodziwa.
Teraz już rozumiecie o czym mówiłam? W powieści J. Austen pojawiło się nazwisko Grey i jest to bohaterka trzecio planowa, została ona wymieniona raptem dwa. W dodatku jak zauważyliście pojawiła się tu liczba 50.Trochę dziwny zbieg okoliczności prawda... Ponadto w Rozważnej i Romantycznej pojawiły się dwie panny, które nosiły nazwisko Steel.

Jest jeszcze jedno nazwisko, które połączyłam z powieścią EL James, a jest to Richardson, które brzmi bardzo podobnie jak Robinson. Czyli słynna Pani Elena Lincoln. Ale tu nie doszukiwałabym się już takiego podobieństwa.

Jak już mówiłam to tylko moje postrzeżenia, może mieć to wszystko ze sobą coś wspólnego, ale nie musi. Jednak trzeba stwierdzić, że coś w tym wszystkim jest... Zostawiam was z tymi rozważaniami. I zapraszam za niedługo na Recenzje Rozważnej i Romantycznej...

czwartek, 16 lutego 2017

Ciemniejsza strona Greya/ film - Recenzja












Tytuł: Ciemniejsza strona Greya
Reżyser: James Foley
Autor muzyki: Danny Elfman
Autor książki: EL James


Jest to kontynuacja 50 twarzy Greya. Tym razem Christian musi spełnić warunki Anastazji żadnej dominacji, żadnych kar, żadnych tajemnic. Jeżeli chce aby do niego wróciła. Czy Grey spełni warunki? Czy Anastazjia postanowi wrócić do przystojnego miliardera? Tego dowiecie się oglądając film.
Ale  pewnie  już o tym wiecie z książki, bądź z opinii innych ludzi. Ale może znajdzie się jeszcze ktoś, kto jednak mimo tego całego szumu wokół Greya, nic o nim nie wie. Postaram się więc za dużo nie spoilerować. A to, że cos tam miedzy tym dwojgiem będzie się działo można wydedukować, z tego ze powstała druga część. A co i jak, to już tylko w filmie bądź w książce :)

Film był w porównaniu do pierwszej części o wiele lepszy. Zmiana reżysera wyszła jak najbardziej pozytywnie. Między Christianem, a Anastazją widać większą zażyłość. Nasz Grey przestaje być tajemniczym dominującym "dupkiem". Wychodzi z niego ten normalny zwykły facet, który nie potrafi kroić papryki, ale jednak twierdzi, ze sobie z tym poradzi. I gdy w czasie układania fryzury pyta się go o opinie z uśmiechem na twarzy rozkłada ręce i czmycha czym prędzej z pokoju :)
Dialogi są śmieszne, urocze, romantyczne. Zwykła historia zakochanych w sobie ludzi którzy mają swój świat. I starają się siebie poznać....
To samo ze scenami erotycznymi, były one ukazane w taki zabawny, romantyczny i delikatny sposób. Jednak zdaniem nie których były one nudne... Mówię tu o dziwo o części męskiej...

Jedynie do czego mogłabym się przyczepić to, to, że na początku nie pokazano jak oni cierpieli po rozstaniu. No i scena z helikopterem, moim zdaniem reżyser powinien dłużej utrzymać widzów w niepewności i bardziej ukazać dramat tej sytuacji.

Porównując książkę z filmem, mogę powiedzieć , że nie było tu wyjątku od reguły. Książka jak zazwyczaj jest lepsza niż film. Ale chcąc porównać ją szczegółowo musiałabym jednak przeczytać po raz drugi tę część. Ale wiele scen z tego co pamiętam były inaczej ukazane w książce  min. nie pojawił się brat Christiana i oświadczyny wyglądały całkiem inaczej... ale jak wiadomo wszystkiego nie da się ukazać w filmie...

Na koniec mogę wam w 100% polecić zarówno film jak i książkę. Ale nie obiecuje, że się wam spodoba biorąc pod uwagę to jak wile odmiennych zdań jest wobec tej książki. Jedni ja uwielbiają inni nie cierpią... Ale przed własna ocena przeczytaj i doglądnij... 


środa, 1 lutego 2017

5 najgorszych książek 2016 roku

1. Powrót do domu- Danielle Steel


Książka opowiada historie samotnej matki, która po rozwodzie przeprowadza się z Nowego Jorku do San Francisco ułożyć sobie od nowa życie. Tam zatrudnia się jako scenografka. Facet który jej załatwił tą prace podkochuje się w niej, ale ona nie jest nim zainteresowana. Jednak nie przeszkadza jej zwodzenie go. Na pewnym planie filmowym poznaje z tego co pamiętam był on  reżyserem? W każdym razie chłopak jest hippisem i żyje całkowicie na luzie. Wchodzi z nim w luźny związek...
Główna bohaterka jest irytująco głupia. A oto przykłady, które potwierdzają to stwierdzenie.  Gillian nasza bohaterka pije szampana  będąc w ciąży, a pod koniec ciąży dziwi się , ze poroniła. Jest tak zakochana w facecie, że wybacza mu zdradę. Co gorsza zdrada nastąpiła w czasie, gdy miał się opiekować jej córką. zaproponował aborcję, a gdy się nie zgodziła kazał wyprowadzić jej się powrotem do Nowego Jorku, aby znajomi nie zmusili go do ślubu z nią. Co gorsza ona się na to zgadza. Rzuca pracę wyjeżdża z córką do Nowego Jorku, gdzie przez parę dni nie ma gdzie się zatrzymać bo jej mieszkanie jest wynajęte. Daje lokatora bodajże dwa dni na wyprowadzkę, a sama wynajmuje pokój w najdroższym hotelu w mieście i wydaje całe swoje oszczędności. Rozumiecie, nie ma pracy, ma córkę pięcioletnią i  jest w ciąży????? Ponadto strasznie zwodziła facetów. Kochała tego jednego hippisa. A przyjmowała od innych zaproszenia, bo przecież jak nie skorzystać i nie pójść do opery. Także irytująca bohaterka jak i książka. [UWAGA SPOILER ] Książka kończy się smiervia jej ukochanego w dniu w którym mieli wziąć ślub czy ten dzień przed, a ona po jakimś pól roku leci sobie układać życie z facetem od opery... No ale w sumie fajnie się ją czytało. ALe jest to stanowczo najgorsza książka przeczytana w życiu...

2. Balladyna- Juliusz Słowacki



I teraz spadną chyba na mnie hejty. Jak to przecież to klasyka. Ale mi się ona ciągła nie miłosiernie. Jest to opowieść o dwóch siostrach, Alinie i Balladynie, które, by rozstrzygnąć spór o rękę księcia Kirkora postanawiają nazbierać w lesie malin.  Balladyna zabija swoją siostrę, aby zdobyć księcia i zostaje jego żoną. Na jej czole pojawia się jakieś znamię, ona  później nie przyznaje się do matki i ogólnie dzieją się tam niezrozumiałe rzeczy... Nudziłam się przy tej książce, męczyłam się czytając ją. Może to przez ten starodawny język. A pewnie też przez to, że jest to w pewien sposób kryminał z tamtych czasów. A mi kryminały jakoś nie leżą... :)



3. W 80 dni dookoła   świata- Juliusz Verne





Fileas Fogg przyjmuje niecodzienny zakład, że zdoła w 80 dni objechać kulę ziemską. Wraz ze swym lokajem obieżyświatem wyruszał w szaleńczą pełną przygód podróż. Ściga ich inspektor Fox, uważający Fogga za złodzieja, który okradł jeden z londyńskich banków. Książka nie była zbyt ciekawa. Jedyny interesujący moment to ratowanie księżniczki Aoudy. Jednak główny bohater zaintrygował mnie. Ta jego spokojność i pewność, że będzie tak jak ma być. Punktualność co do  sekundy. Abstrakcyjnie mówiąc ciekawy człowiek w nudnej książce...


4. Diabeł ubiera się u Prady- Laurem Weisberger



Główna bohaterka Andrea Sachs, poszukuje w Nowym Jorku pracy w branży dziennikarskiej. Nieoczekiwanie zdobywa posadę asystentki wpływowej redaktor naczelnej jednego z najbardziej prestiżowych pism zajmujących się modą. Szybko przekonuje się, że jej szefowa to istny diabeł. Andrea żyje w straszliwym stresie, wiedząc, że jeśli przetrwa rok, zostanie zatrudniona w dowolnej wybranej przez siebie gazety..
Zawiodła mnie ta książka. Myślałam, ze jest ona zabawna. Jednak okazała się bardzo nudna. Ciągła się jak flaki z olejem. Więcej o książce: Diabeł ubiera się u Prady Książka/Film




5. Za drzwiami pałacu. W służbie saudyjskiej księżniczki- Cay Gracia










Ta historia jak prawie każda na tej liście (oprócz tej pierwszej, bo ta to była po prostu irytująco głupia) jest po prostu nudna. Wydawało się, ze szybko ją przeczytam. Ponieważ nie jest gruba i ma dość dużą czcionkę. ALe niestety przemęczyłam ją... Miałam co do niej duże wymagania. Przykro mówić, ale zawiodłam się... Więcej o książce:  Za drzwiami pałacu- Cay Gracia

niedziela, 29 stycznia 2017

Za drzwiami pałacu- Cay Garcia








Tytuł: Za drzwiami pałacu
Autor: Cay Gracia
Liczba stron: 265
Wydawnicto: Literanova ZNAK
kategoria: biografia/ pamiętnik/ literatura faktu






Gdy dostałam tę książkę ucieszyłam ponieważ bardzo lubię takie arabskie klimaty. Myślałam, że będzie to pełna dramatu, trzymająca w napięciu, czasem smutna i może przerażająca książka...

Jednak okazało się, że  jest po prostu nudna. Ciągła mi się jak flaki z olejem. A styl autorki pozostawia wiele do życzenia. Ok ja nie jestem znawcą pisarstwa i nie powinnam może oceniać, ale w tym przypadku… No nie było za dobrze. I żeby nie było, że przesadzam oto jeden z cytatów:
 Nie mam wątpliwości co do tego, że żyrandole są wycierane codziennie. Wcześniej tego dnia widziałam Sunny na drabinie. Kompleksy Mony budzą w niej najgorsze instynkty.
I to w kółko powtarzane „Mona i ja…” jakby się nie dało napisać tego inaczej np. Razem z Moną… albo Poszłyśmy czy Zrobiłyśmy itp. Tylko w kółko zdania zaczynające się od Mona i ja poszłyśmy, Mona i ja robiłyśmy itd.
Ale przejdźmy do tego o czym jest ta książka Cay chcąc zrobić coś interesujące w życiu postanowiła wybrać się na kurs kamerdynerski. Po którym udało jej się otrzymać pracę w Arabi Saudyckiej u księżniczki Arabelli miała zajmować się tam dopilnowaniem służby oraz zajmować się księżniczką i towarzyszyć jej zawsze, gdy sobie tego zażyczy. Książka miała ukazać prawdziwe życie Saudyjskiej Arystokracji. Ogólnie sam opis książki za bardzo nie przyciąga uwagi:
Prawda o zamkniętym świecie saudyjskiej arystokracji. Za drzwiami pałacu w Rijadzie saudyjska księżniczka Arabella wiedzie typowe życie arabskiej arystokratki. Jej garderobę wypełniają abaje od Chanel i kolekcje drogich torebek, a z szuflad wysypuje się cenna biżuteria. Codzienność kobiet z saudyjskiej rodziny królewskiej to baśniowe przyjęcia na pustyni, stoły uginające się od egzotycznych rarytasów i przejażdżki drogimi samochodami. Przynajmniej tak to wygląda na pierwszy rzut oka
Okazuje się, że słodka księżniczka jest strasznie kapryśna i rozpuszczona. A co gorsze stosuje terror nad swymi podwładnymi. Znęca się nad nimi psychicznie i fizycznie. Książka miała ukazać jaka naprawdę jest arystokracja w Arabii Saudyjskiej i w pewien sposób zostało to zrobione. Ale moim zdaniem można było to lepiej ukazać…

Był rozdział pt. Koty, który mówił o biedzie w Arabii. I żeby nie było ja uwielbiam zwierzęta. Tyle , że rozdział zaczynał się od dwóch zdań na temat biednych, bezdomnych, głodujących ludzi. A reszta rozdziału poświęcona było głodującym kotom. No moim zdaniem to trochę kiepsko, że pisarka, tak zignorowała temat głodujących ludzi na rzecz głodujących kotów. Zwłaszcza, że temat głodujących kotów przewija się przez całą książkę.
Na końcu wspomnę, taką ciekawostkę. Mamy tu książkę w książce. Jak na ironię bohaterka w kraju w którym trzymanie się za dłonie może grozić więzieniem, a nawet śmiercią czyta erotyk 50 twarzy Greya…

Ostatecznie czy polecam? Myślę, że jest wiele lepszych, ciekawszych pozycji, które mogą przenieść  nas w świat Arabskich klimatów. Tej zdecydowanie nie odnalazłam się co gorzej czułam się jakby ta książka była po prostu recytowana...

niedziela, 22 stycznia 2017

Diabeł ubiera sięn u Prady- Lauren Weisberger Książka/Film








tytuł: Diabeł ubiera się u Prady
autor: Lauren Weisberger
kategoria: Literatura współczesna
Liczba stron: 448
Reżyser ekranizacji: David Frankel




O CZYM JEST HISTORIA?
Andrea Sachs, dziewczyna z małego miasteczka, poszukuje w Nowym Jorku pracy w branży dziennikarskiej. Nieoczekiwanie zdobywa posadę asystentki wpływowej redaktor naczelnej jednego z najbardziej prestiżowych pism zajmujących się modą. Szybko przekonuje się, że jej przełożona to klasyczny szef 'z piekła rodem'. Andrea żyje w straszliwym stresie, wiedząc, że jeśli przetrwa rok, zostanie zaprotegowana do pracy w dowolnie wybranej gazecie.

KSIĄŻKA

Myślałam, ze sięgam po luźną, zabawną, od stresującą książkę. Ale okazało się, że sięgnęłam po 448 NUDNYCH stron. Niestety. Książka wwlekła się jak flaki z olejem. Parę razy przerywałam książkę na rzecz innej. A to zdarza mi się niezwykle rzadko. Druga NUDNA książka podrząd MASAKRA.
Głowna bohaterka strasznie mnie irytowała. Zwłaszcza pod koniec, (i tu SPOJLER) gdy będąc na wyjeździe w Paryżu dowiedziała się, że jej najlepsza przyjaciółka leży w śpiączce. Wiecie co stwierdziła, że ona i tak nic tam nie zaradzi, wiec dwa dni nikogo nie zbawią. A jest tam chłopak i rodzice głównej bohaterki także Lilii przecież nie była sama.
Chociaż mnie nudziła  i irytowała to chciałam zobaczyć jak się skończy i porównać do filmu. Mimo wszystko było parę ciekawych momentów, które nie pozwalały się przez ten monet oderwać. Ale jednak była to rzadkość. Znajdowały się tam prze długie opisy miejsc, sytuacji, wyglądu, a przede wszystkim ciuchów. Jakby autorka ograniczyła opisy do minimum książka byłaby o połowę krótsza jak nie więcej.

FILM
Film był fajny. Może nie tak zabawny  jak go zapamiętałam. Ale luźny i przyjemny. Dobrze jest go sobie puścić po męczącym dniu, gdy wieczorem nie ma się siły myśleć. Albo w trakcie jakiś porządków, tak jak ja to zrobiłam :)
PORÓWNANIE
Film to kompletnie inna historia niż książka. OK schemat ten sam. Dziewczyna po studiach dąży do zrobienia kariery, przy czym zaniedbuję rodzinę, przyjaciół, praktycznie wszystko co nie dotyczy pracy.
CO SIĘ RÓŻNIŁO
Po pierwsze drugoplanowi bohaterzy. Sam chłopak Andrei to całkiem inna osoba. W książce jest to Aleks, który pracuję w szkole. A w filmie jest to Nate, który pracuje i chce zrobić karierę jako kucharz. Lilii w filmie wydaje się starsza od Andrei, a w książce są jednak rówieśniczkami. Wątek z Lilii jest bardzo ciekawy i bardzo żałuje, że pominęli go w filmie. Gdyż dużo daje on w tej historii i jest to jeden z ciekawszych wątków, więc tego nie rozumiem i jest to dla mnie duży minus dla filmu.
Po drugie samo zakończenie filmu, a książki są całkiem inne. W filmie Miranda jednak przechodzi jakąś minimalną przemianę, ukazana jest jej lepsza strona, a w książce jednak do końca zostaje wredna. Powstała druga część tej powieści, ale przez zmianę zakończenia ciężko będzie stworzyć do niej ekranizację...
Kolejna sprawą jest sytuacja wyjazdu do Paryża. W początkowej historii główna bohaterka została zmuszona do wyjazdu tylko i wyłącznie dlatego, że Emilii (pierwsza asystentka) rozchorowała się. I lekarz zabronił wychodzić jej z domu. W filmie pokazali to w ten sposób, że Emilii i owszem była chora, ale to Miranda nie chciała jej ze sobą zabrać. I tu w sumie wyszło na plus. Bo pokazali w ten sposób, że Andrea była zdolna wykraść koleżance z pracy możliwość wyjazdu do Paryża dla kariery. chociaż do końca nie była tego świadoma. W każdym bądź razie w książce autorka ukazała nam to w wątku z Lilii. Uważam, że nadałby się do tego o wiele bardziej.
Było jeszcze kilka scen pozmienianych mających małe znaczenie. Jednak te nie które zmiany spowodowały powstanie jak dla mnie dwóch odrębnych, ale bardzo podobnych do siebie historii.
Rzadko zdarza się, że film jest ciekawszy od książki. W tym przypadku jest jednak wyjątek od reguły. Chociaż film nie jest jakimś wybitnym dziełem i można było go lepiej wykonać. To jednak Polecam film. Książki niestety nie.

piątek, 13 stycznia 2017

Ścieżki nadziei- Richard Paul Evans












Tytuł: Ścieżki Nadziei
Autor: Richard Paul Evans
Wydawnictwo: Znak Literanova
Liczba stron: 304
Kategoria: Literatura współczesna



Ścieżki nadziei to 5 część serii Dzienniki pisane w drodze. Alan Po śmierci swojej żony wyrusza w podróż. Postanawia przejść pieszo przez cała Amerykę. Zaczynając od Seatle kończąc na  Kay West. Po drodze spotyka wielu przeróżnych ludzi, zawiera przyjaźnie, przezywa przerózna przygody. Tym razem jego podróż przerywa wiadomość o złym stanie zdrowotnym jego ojca. Al postanawia powrócić do rodzinnego domu i spędzić czas z chorym. Póki nie wyzdrowieje. Po pewnym czasie jego ojciec umiera. Alan po wyregulowaniu spraw związanych ze śmiercią taty postanawia kontynuować wędrówkę.

Książka jest dosyć przewidywalna. Jak dla mnie nie ma w niej nic co by wzbudziło zainteresowanie, jest monotonna. Tak jakby nie miała wogule żadnego rozwinięcia, żadnej akcji. Szczerze mówiąc jest po prostu nudna. Jak już zaczynasz ją czytac to jakos to idzie, ale jak już ja odłożyć to ciężko po nią sięgnąć spowrotem. Nie ma w niej nic przyciągającego. Nie jest to totalnie beznadziejna książka, bo czytałam gorsze Ale jest taka nijaka. No nie przyciąga

Nie powiem, pomysł na książkę jest dobry. Cała konstrukcja opiera się na tym, że jego żona po upadku z konia, łamie sobie kręgosłup. Po jakimś czasie wdaje się infekcja i umiera. W czasie gdy Al. zajmuje się chorą ukochaną jego przyjaciel kradnie mu firmę. Z tego co pamiętam zabierają mu także dom. Dlatego właśnie nasz bohater postanawia odbyć tak długa podróż pieszo. I o tym pewnie ciekawie by się czytało, nie wiem  czy w pierwszych częściach jest to wszystko opisane. I niestety albo i stety się nie dowiem ponieważ tak książka nie zachęciła mnie do sięgnięcia po pierwsze tomy...

Narratorem powieści jest sam Alan i to w jaki sposób nam opowiada dalsza część swojej historii jest po prostu... Ach podam wam cytat: "Wybrana przeze mnie trasa prowadziła przez New Smyrna Beach, Edgewater, Oak Hill, nast.ępnie przez Titusville minąłem szkołę średnią dla przyszłych astronautów"  I tak przez większą część książki. Przeszedł jakąś tam autostradą, koło takiej restauracji, rozbił namiot, jadł to i to, a tamto i to było w karcie dań. Zgłupieć można.

Można powiedzieć także, że mamy tutaj trójkąt miłosny, ale bardzo szybko się on kończy. I wszystko co się dzieje można szybko przewidzieć . Także nie wprowadza on zbyt wiele do książki...

No niestety początek roku tak zaczęłam... Książkę otrzymałam od wydawnictwa Znak i bardzo za nią dziękuje. Bo szczerze mówiąc nie miałam pojęcia , że ja otrzymam. Co prawda zgłosiłam się do recenzji, ale musiałam przeoczyć odpowiedź potwierdzającą. Więc było mi bardzo miło, że w końcu przyszło coś do mnie i nie były to rachunki :)

Dajcie znać czy czytaliście coś tego autora, czy wam się podobało. Może początkowe tomy tej serii. A może wam się podobały ścieżki nadziei ? Piszcie w komentarzach :)

piątek, 6 stycznia 2017

5 najlepszych książek 2016 roku


Przychodzę do was z własnym wystawieniem najlepszych książek zeszłego roku. Oczywiście tych przeze mnie przeczytanych :)


1. Bóg zawsze znajdzie ci pracę- Regina Brett


Recenzja tej książki jest już na blogu. Jest ona stanowczo numerem jeden w roku 2016. Najlepsza książka jaką przeczytałam. Jest to po prostu zbiór 50-ciu felietonów Reginy Brett jak odnaleźć spełnienie. Autorka przytacza różne historie ze swojego życia, które pomogą nam dostrzec rzeczy których nie widzieliśmy. Dzięki tej książce naprawdę wiele wniosłam do swojego życia. Może zmienić wasze poglądy na nie które sprawy. Niezwykła książka. Więcej o tej książce w mojej recenzji:



2. Wstań- Amu Cuddy

Drugi poradnik przeczytany w zeszłym roku, który bardzo cenię i na pewno po niego jeszcze sięgnę. Co mogę o nim krótko powiedzieć? Pomaga on w podwyższeni własnej samooceny, a także w znalezieniu pracy, w pokonaniu nieśmiałości. Nie myślałam, że jest on tak wartościowy. Gdy dostałam te książkę w zasadzie nie ciągnęło mnie do niej. Wydawało mi się, że będzie nudna i wcale jej nie przeczytam. Jednak zaskoczyła mnie pozytywnie :) Więcej o książce:






3. Tylko on - Sylvia Day


I tak, przeszliśmy z poradników do erotyku. Jest to niesamowita powieść z wątkiem kryminalnym. Opowiada  o zawiłym romansie Marii i Christophera. Uwikłani w niebezpieczną intrygę szukają "haczyków" przeciwko sobie. Maria wykorzystuje wdzięk swej urody, aby dowiedzieć się dlaczego Christopher St. John, został zwolniony z więzienia. Tymczasem jedyną szansą, St. Johna na uniknięcie stryczka jest uwiedzenie kobiety  i przejrzenie jej zamiarów. Nie mają pojęcia, że życie ma inne plany wobec nich. Na tle romansu widnieje wątek kryminalny. A wszystko to ukazane jest w odległych czasach. Gdzie kobiety nosiły piękne suknie z gorsetem, a panowie dzielili się na hrabiów i piratów.  Warta przeczytania :) Więcej o tej książce:

4. Sprzedana- Sophie Hayes

O tej książce miałam napisać recenzje, ale jakoś tak mi się odkładało i nie napisałam :( Ale skrócie spróbuje napisać wam coś o tej książce, co jeszcze pamiętam.
Jest to prawdziwa historia autorki. Sophie Hayes została zaproszona przez swojego znajomego do Włoch. spędziła tam z Kasem romantyczny weekend, ale gdy tylko 24-latka chciała wrócić do domu. On zmusił ją do prostytucji. Straszył, że inaczej zabije jej braci. Sympatyczny dobry miły facet zamienił się w potwora. Trwało to ok. pół roku za nim udało jej się uciec. Prawdziwa, wstrząsająca historia. I jak pouczająca. Pokazuje nam jak możemy się pomylić co do ludzi. Nie każdy miły i sympatyczny człowiek, może być dobry. A kobieta lekkich obyczajów wcale nie może nie zasługiwać na miano skończonej k... czy s... Bo może nie robi tego z własnej woli. Może gdyby nie była do tego w jakiś sposób przymuszona nie robiła by tego. Może jest zwykła miłą i dobrą osobą, pomagającą ludziom w potrzebie. Czasem zastanówmy się zanim kogoś ocenimy. A po książkę zachęcam sięgnąć.

5. Nocna porą- Karen Robards

Piątą i ostatnia książkę na tej liście ciężko było mi znaleźć. Ten rok raczej nie był owocny w dobre książki. Ta którą wybrałam jest najlepsza z tych średnich kiążek. Jest to powięść obyczajowa opowiadająca o samotnej matce i jej zbuntowanej córce. Która zaczęła uciekać z domu, pewnej nocy zostaje przyłapana przez policje na kupowaniu narkotyków. Po tym zdarzeniu zaczęły się włamania i groźby pod kierunkiem Jessicy. Prowadzący śledztwo detektyw angażuje się w nie z wielkim zapałem. Fajna książka, choć nie są to jakieś wysokie loty, ale mamy tu romans, wątek kryminalny. Bardzo szybko się czyta, taka na zimowe wieczory...