piątek, 7 grudnia 2018

Książki świątecznozimowe, po które watro sięgnąć

Mamy już grudzień...  A ja chciałam wam jeszcze przed grudniem zrobić post o książkach świątecznozimowych. Już planowałam jak to  wszystko napisze. A przez te choroby trwające przez większość część listopada... Wychodząc z antybiotyku, po paru dniach wchodziliśmy w kaszel i katar. Kolejny antybiotyk, chwila spokoju i kaszel. Znów jeden dzień spokój a tu starszemu krostki wyskoczyły. Zaczęła się Ospa. Kamili za to utrzymuje się kaszel więc po weekendzie kolejna wizyta u lekarza. Zresztą prawdopodobnie jest już zarażona ospą. Także u nas święta w domu w tym roku. Na blogu pewnie będzie mnie mało jeśli nie w ogóle. Chciałam wam jeszcze dodać coś z dekoracjami świątecznymi jak ja zmieniam trochę nasz wystrój domu, ale nie  jestem do końca pewna że dam radę. Zobaczymy... Dzisiaj tylko chciałabym wam napisać w zasadzie wymienić te trzy czy cztery książki zimowo świąteczne, które mi się spodobały, które uważam za idealne na ten czas. Po które warto sięgnąć Wydaje mi się że o większości z nich albo i nawet wszystkich pisałam recenzje także podlinkuje wam je pod każdą książkę. Jeżeli będziecie chcieli sprawdzić co dokładnie sądzę na temat danej książki. Niestety w tym poście za wiele wam o nich nie napisze bo po prostu nie mam siły już nad tym myśleć. To teraz  do rzeczy wszystkie książki poniżej wymienione są naprawdę fajne i  ciekawe, Warto po nie sięgnąć w ten zimowy świąteczny czas:

Pierwsza książka świąteczna to powieść dzięki której pokochałam współczesną polską literaturę obyczajową a także książki tej autorki. A jest to:

Garść pierników szczyptą miłości Natalii Sońskiej






Ma ona także cześć dalszą jest tak naprawdę cała trylogia i po  wszystkie te książki naprawdę Warto sięgnąć.
Recenzja 

Kolejną pozycją na mojej liście jest książka tej samej autorki pod tytułem
Obudź się Kopciuszku 




Akcja co prawda toczy się już głównie w styczniu ale jeżeli nie Czytaliście tej książki warto po nią sięgnąć. Klimat sylwestrowy :)

Recenzja

 Trzecia pozycja nadal jest to książka Natalii Sońskiej :)

Zakochaj się Julio 


Co prawda książka ta zaczyna się w ziemię a kończy w maju. Także taka  końcówka lutego, początek marca to idealny czas na tą książkę. Zdradzę, że przenosi nas w magiczny świat gór, a dokładniej do Zakopanego

Recenzja

Ostatnią propozycją świątecznozimową (tym razem książka Gabrieli Gargas) jest:
Wieczór taki jak ten 




Autorka tworząc historię wielu bohaterów doskonale stworzyła świąteczne tło do ich przeżyć, problemów, sytuacji.

Recenzja

Jak widać dużo w tym poście o moich propozycjach książkowych nie można się dowiedzieć, ale tak jak pisałam na początku mamy teraz dość męczący czas. Mam nadzieje, że każdy to rozumie. Do każdej książki jest link do recenzji, a tam to już więcej pisałam o danej książce. Także zachęcam do zaglądnięcia :)


wtorek, 27 listopada 2018

Ostatnia miłość Marszałka. Eugenia Lewicka- Elżbieta Jodko- Kula





Tytuł: Ostatnia miłość Marszałka. Eugenia Lewicka
Autor: Elżbieta Jodko- Kula
Liczba stron: 192
Wydawnictwo: Pruszyński i S-ka
Data wydania: 08.11.2018 r.


Ostatnia miłość Marszałka Eugenia Lewicka to oczywiście biografia Eugenii Lewickiej. Kobieta ta zrewolucjonizowała medycynę w Polsce poszerzając ją o naturalne sposoby leczenia w tym dużej mierze skupiona na wychowaniu fizycznym, które w tamtych czasach w Polsce miało wręcz zerową obecność. Prowadziła przeróżne badania min. jaki wpływ mają ćwiczenia na zdrowie człowieka. W przeciwieństwie do Oli Piłsudskiej nie brała udziału w żadnych konspiracjach, ale miała w sobie upartość dążenia do zakładanych celów i samorealizacji. Jako swoją drogę założyła medycynę. Z początku można mieć wrażenie jakby Eugenia wypadała dość słabo w porównaniu z Olą, która narażała życie dla wolnej Polski.  A podkreślanie co chwile że Eugenia była osobą odważną, upartą i dążącą do celu, sprawia wrażenie jakby autorka próbowała obronić bohaterkę przed tą opinią. Zwłaszcza w pierwszych trzech, czterech rozdziałach te cechy bohaterki są nam wielokrotnie przypominane. Nie mogłam pozbyć tego drugiego wrażenia i jeżeli rzeczywiście autorka miała to na celu, to było to całkowicie niepotrzebne. Chociaż Eugenia podążyła w całkiem inną ścieżką niż Ola  to wybrała jednak ciężki kierunek samorealizacji. Biorąc pod uwagę to, ze w tamtych czasach lekarzami byli gównie mężczyźni. Medycyna jest bardzo trudnym kierunkiem studiów nawet w dzisiejszych czasach gdzie dostęp do informacji mamy w zasięgu ręki. Zawód jaki  wybrała dla siebie niewątpliwie łączył się z wielkim poświęceniem dla ludzkości. Eugenia Lewicka nie zakończyła kariery tylko na tym, aby leczyć i ratować ludzi. Pragnęła czegoś więcej dla siebie i dla Polski. Dlatego też postanowiła rozwinąć medycynę w Polsce. Może właśnie ta chęć rozwoju Polski i Polaków ujęła Piłsudskiego, który także miał swoją wizje Polski i bardzo ważny był dla niego dalszy jej rozwój.
Z początku bardzo mało jest o samej Eugenii, za to dużo mamy o historii miejscowości w których mieszkała, żyła, a także w której się urodziła. O jej rodzinie, szczególnie o jej braciach. Mamy nawet osobne rozdziały. Autorka skupiła się także na  religijności w tamtych czasach oraz na rzeźbie terenów. Z początku obawiałam się tego, że taki klimat książki zostanie do końca i poniekąd tak jest. Ale mimo wszystko książka zaciekawia, chociaż muszę przyznać czasami gubiłam wątek. Ale z drugiej strony zdarzało się tak, że wchłaniałam z zainteresowaniem strona po stronie.

Tytuł książki mówi nam że Eugenia Lewicka była ostatnią miłością Józefa Piłsudskiego jednak ja bym dodała to słowo prawdopodobnie. Oczywiście jest dużo informacji o zażyłości jaka ich łączyła. Przebywali ze sobą bardzo często. Józefowi  podobała  się wizja Eugenii dotycząca rozwoju Sportu w Polsce. Tak bardzo, że sam zaangażował się w tą sprawę. W książce raczej panują  tylko domysły. Potwierdzenia, ani zaprzeczenia tutaj nie znajdziemy.W przeciwieństwie do książki o Oli Piłsudskiej, gdzie mamy opisanych wiele sytuacji między Józefem, a Olą które jednoznacznie potwierdzają uczucie jakie ich łączyło. W książce jest mało szczegółów związanych z relacją jakie łączyły Eugenie i Józefa Piłsudskiego. Dowiadujemy się głównie tego, że spędzali ze sobą dużo czasu. A także to, że Eugenia Lewicka miała wpływ na decyzję marszałka, który  bardzo liczy się z jej zdaniem. Popierał jej działalność i pomagał osiągnąć cele. Co moim zdaniem daje tylko przypuszczenia do tego, że mogło między nimi być coś więcej. Co zresztą pod koniec książki stwierdza sama autorka. Do tego dochodzą jeszcze ochłodzone relacje między Olą, a Józefem. Aczkolwiek w zapiskach samej Oli nie ma nic o Eugenii. Dlatego uważam, że  istnieje duże prawdopodobieństwo romansu, ale mogło być, też tak że łączyła ich głęboka przyjaźń, która opierała się na wspólnym dążeniu ku  rozwojowi Polski. Dowiedziawszy się że Józef Piłsudski w czasie gdy był z Olą ponownie zauroczył się kolejną kobietą zaskoczyło mnie i w czasie czytania tej książki zastanawiałam się dlaczego tak było. Pierwszą żonę porzucił dla Oli a następnie najprawdopodobniej ochłodził relację ze swoją żoną dla Eugenii. każda z tych kobiet, Maria, Ola i Eugenia były kobietami bardzo odważnymi, mądrymi, wykształconymi. Mało znam informacji o samej Marii więc nie chciała bym się tutaj dużo wypowiadać. Ale wydaje mi się że pociągały go kobiety z charakterem. Silne, dążące do celów, samodzielne... Ole poznał w czasie wojny, gdzie ważna była chęć odzyskania kraju. Ola tą chęć miała. Działała nie była biernym uczestnikiem. Brała udział w różnych akcjach wykazując rzy tym spryt i inteligencje. W tamtym czasie marszałek potrzebował takiej kobiety, która razem z nim stawi czoła wrogowi. Po wojnie będąc już małżeństwem Ola skupiła się na życiu rodzinnym na dzieciach obiadach sprzątaniu. A także w pomaganiu mężowi w jego działaniach. Być może Ola mając dwójkę dzieci liczyła na stabilizację.  A Eugenia wręcz odwrotnie robiła wszystko w tym momencie aby Polska się rozwijała. Piłsudski też pragnął działać dla rozwoju Polski. Dlatego też Eugenia przykuła jego uwagę. Ja osobiście mam wrażenie, że dostosowywał sobie kobiety do etapu swojego życia. Nie mówię że robił to specjalnie... Po prostu życie tak mu się ułożyło. W książce nie ma żadnych szczegółów o relacjach jakie ich łączyły tylko tyle że były to bardzo silne relacje. Sądzę, że nie można wykluczyć, ani jednego ani drugiego. Eugenia wydaje się być osobą, która przyciągała mężczyzn i może nie całkiem świadomie wykorzystywała ich pozycje dla osiągnięcia zamierzonych celów.

Wszystko co wyżej napisałam to moje przemyślenia, ale pytanie brzmi  Czy warto sięgnąć po tą książkę?  Jeżeli spodziewacie się czegoś jak książka Kobieta, którą pokochał Marszałek, opowieść o Oli Piłsudskiej  to możecie się trochę zawieść. Ponieważ w dużej mierze jest to historyczno-informacyjna książka, ale nie jest ona ciężko napisana. Wydaje się dość lekka, a przy tym mająca wiele ciekawych informacji na temat NASZEJ historii.
 Na początku może troszkę ciężko mi było się wgryźć no ale później było już z górki :) Niewątpliwie warto ją przeczytać dowiedzieć się jak było w Polsce w czasach międzywojennych. Dostajemy dużo informacji o rozwoju medycyny. Poznajemy ulubione wakacyjne miejsce Polaków w tym także Piłsudskiego. Zdradzę jeszcze, że w dużej mierze jest ono miejscem akcji książki
Na koniec dodam, że jest dużo także o samym Piłsudskim. Poznajemy jego stanowisko po wojnie, gdzie zdawać by się mogło jakby znalazł się w zawieszeniu. Po wojnie najbardziej szanowany człowiek  odkrył, że  znaleźli się przeciwnicy jego poglądów, ale także i zwolennicy. Warto poznać uczucia jakie towarzyszyły mu w tamtym czasie. 
Dla Polski był to też ciężki czas i było wielu ludzi o wielu różnych poglądach i tak do końca nie wiadomo było w którą stronę Nasz naród powinien iść. Ta książka doskonale nam to obrazuje.
Jeżeli jesteście ciekawi życia w Polsce po I wojnie światowej i nie przeszkadza wam bardziej hmm informatyczny(?) styl pisania książki to powinniście po nią sięgnąć. A jak już macie ją w swoich rękach nie zrażajcie się bo z każdym rozdziałem czyta się ją coraz szybciej.

środa, 14 listopada 2018

Dobra Nowina. Historie Biblijne- komentarze: Billy Graham






Tytuł: Dobra Nowina. Historie Biblijne
Autor: Billy Graham
Kategoria: Historie Biblijne 
Liczba stron: 192
Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 2016





Dobra Nowina to Biblia dla najmłodszych wzbogacona o komentarze Billiego Grahama. Które swoją drogą nie dość, że doskonale wyjaśniają treść fragmentów z Biblii, to zawierają bezpośrednie pytania, które zmuszają do głębszego zastanowienia się. Ponadto pytania te dają pole do szerszej dyskusji z dziećmi. Historie Biblijne są bardzo krótkie, więc doskonale sprawdzą się dla tych najmłodszych. Wspominam o tym dlatego, że w naszym domu znajduje się jeszcze jedna Biblia dla dzieci, gdzie jednak fragmenty były dłuższe i dzieciaki szybko się rozpraszały, a w tym przypadku bez problemu wysłuchają do końca jednej historii. A w zasadzie to mój czterolatek wysłucha. Bo młodsza ma dwa lata więc nawet z króciutką bajka nie raz mamy problem, aby dojść do końca:)
Na pierwszej stronie książki mamy miejsce do uzupełnienia dla kogo jest książka i od kogo oraz z
jakiej okazji. Książka ta idealnie nada się na prezent z okazji chrztu, komunii świętej, a także urodzin czy z jakiej kolwiek innej okazji




Korzystać z niej powinni wszyscy zarówno dzieci jak i dorośli. Może ona być bardzo fajnym wstępem do rozpoczęcia czytania już tej "właściwej" Biblii. Biblia jest trudną lekturą do czytania. Trzeba się przy niej mocno skupić, mieć cisze i spokój. Ktoś kto chciałby, a jeszcze w swoim życiu nie sięgną po Biblie, mógłby zacząć od Dobrej Nowiny. Dzięki, której uzyska podstawę, która z kolei ułatwi czytanie Biblii. Dzięki komentarzom Billiego możemy wiele zrozumieć. Coś czego jeszcze nie do końca rozumieliśmy. Albo rozumieliśmy to inaczej. Komentarze są krótkie, więc nikt nie musi się obawiać przydługiej treści. Jest ona doskonale dostosowana do dzieciaków.
Dodatkowo mogę wspomnieć, że ilustracje przyciągają uwagę za równo dzieci jak i ich rodziców :)

Także jeżeli zastanawiasz się nad kupnem Biblii dla dzieci, bądź jak już wspomniałam szukasz
prezentu z okazji chrztu, komunii itp. z całego serca polecam Dobrą Nowinę.

niedziela, 4 listopada 2018

Moje pierwsze zakupy na Aliexpress

Dzisiaj z czymś innym. Nowym. Moje pierwsze zakupy z Aliexpres. Czy jestem zadowolona? Czy wszystko przyszło nie uszkodzone? Czy długo czekałam? Tego wszystkie dowiecie się za chwilkę :) Zaczne może od tego co w ogóle zamówiłam.  Duże tego nie ma. Ale są to drobne rzeczy, które chciałam mieć dla własnego widzi misie i pierwszy rzut idzie mój wymorzony koci kubek

1. Kubek KOT

Jestem z niego bardzo zadowolona. Jest cudny, duży (400ml) i lekki. Koszt 19,74 zł jak dla mnie trochę dużo jak za kubek. Raczej bym tyle nie zapłaciła. Ale w tym przypadku było to moje widzimisiowe marzenie :) Niestety oprócz kwoty kubek ma jeszcze jedną wadę, a jest to wykonanie. Na zdjęciu po niżej możecie zobaczyć nie dociągnięcia. Aczkolwiek mi to tak nie przeszkadza. Więc tak najbardziej czepiałabym się tu tylko ceny.


2.Łyżeczka KOT


Jak był koci kubek to i musiała być kocia łyżeczka do kompletu. Tu nie mamdo niej żadnych zastrzeżeń kosztowała Jest dość duża więc do jogurtów czy lodów(zwłaszcza lodów) genialnie się nada. A kosztowała 3,63 zł

3. Łyżeczka KOT nr. 2


Możecie się śmiać, ale tak. Pierwsze zamówienie jest bardzo kocie. Z tej łyżeczki też jestem zadowolona. W przeciwieństwie do poprzedniej ta jest naprawdę mała. Ale jaka słodka :) Kosztowała 4,25 zł

4. Łańcuszek (Choker)

Na zdjęciu z łyżeczką widoczna jest także już ostatnia rzecz. Jest to pozłacany łańcuszek-choker. W rzuciłam go ot tak. Aby powiększyć moją skromna kolekcje biżuterii. Łańcuszek jest jakby to nazwać żółto złoty? Nie wiem? Jakoś tak ten kolor mnie nie zachwycił I może przesadnie byłoby tu powiedzieć, że poczułam rozczarowanie. Spodziewałam się, że nie będzie on doskonałej jakości. Jednak ten kolor mnie nie zachwycił. Dodatkowo zapomniałam  gdzie go położyłam (nie, nie zgubiłam. Po prostu niewiem gdzie leży :)) Kosztował 1,75 zł


Na koniec dodam jeszcze, że warto przed zamówieniem danej rzeczy na Aliexpress zescreenować ją, wyszukać na Ali.. przez opcje wyszukiwanie obrazem i  porównać ceny. Czasami dana rzecz u jednego sprzedawcy jest o wiele tańsza więc warto to sprawdzić. Zwracajcie uwagę także czy płaci się za przesyłkę i jaką kwotę. Bo nie raz bywa tak, że cena przedmiotu jest niższa, a za przesyłkę trzeba zapłacić tak, że wychodzi tyle samo co u innego bez przesyłki. Może być także tak, że przedmiot wraz z przesyłką jest tańszy niż gdzie indziej bez przesyłki.

A wy zamawiacie z Aliexpress? Jakie macie doświadczenia? Ja jak na pierwszy raz nie najgorsze :)

środa, 24 października 2018

Wieczór taki jak ten- Gabriela Gargaś










Tytuł: Wieczór taki jak ten
Autor: Gabriela Gargaś
Seria: Wieczór taki jak ten
Liczba stron: 360
Kategoria: Literatura Obyczajowa
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 8.11.2017 r.



Michalina wraz z babcią i ze swoim dużo młodszym bratem mieszka w Złotkowie. Pewnego dnia realizuje pomysł swego taty i zaczyna wynajmować pokoje. Do Złotkowa przyjeżdżają różni ludzie, a łączy ich jedno  utrata bliskich osób. Mamy tutaj rozwiedzionego czterdziestolatka, matkę z dzieckiem, której mąż zmarł, starszą panią która ciężko zachorowała i przed rozwinięciem się całkowicie choroby chciała jeszcze zobaczyć to miasteczko. Jest, tak że jeszcze jedna starsza pani bardzo tajemnicza, która mieszka od dłuższego czasu w Złotkowie.

Tak jak już wcześniej wspomniałam wszystkich tych bohaterów łączą zerwane więzi rodzinne. W różnoraki sposób od rozwodu począwszy, kończąc na śmierci. Czasem tą bliską osobę odbiera nam życie, ale zdarza się też tak, że my jesteśmy temu winni i tylko my możemy to zmienić. Niezwykle prosta jednocześnie poruszająca ważny temat utraty bliskich. Powieść pełna magii. W swojej prostocie potrafi wzruszyć do łez. Genialne pióro autorki sprawia, że nie potrafimy oderwać się od książki. Nie każdy potrafi napisać tak prostą i jednocześnie tak genialną książkę.
Życie w Złotkowie przedstawiane jest z perspektywy różnych różnych bohaterów. Czasem, także sama autorka zwraca się bezpośrednio do czytelnika z bardzo, jakże pięknymi i ważnymi pytaniami.

Główna bohaterka to  młoda dziewczyna, która w bardzo młodym wieku musiała bardzo dużo wziąć na swoje barki. Między innymi wychowanie swojego młodszego brata, którym zajmowała się od niemowlaka. Była dla niego matką, ojcem i siostrą. Robiła to wszystko bez mrugnięcia okiem. Choć było ciężko nie poddawała się. Zamiast cieszyć się młodością musiała bardzo szybko dorosnąć. Michalina to bardzo mądra, silna i odważna dwudziestoparolatka. Wszyscy bohaterowie mają w sobie to coś. Tym czymś jest dobro. Czasem ukryte przez szybki pęd życia, czasem przez cierpienie, samotność. Ale pod każdą skorupą tli się dobro. Wykreować tak prosto życiowych bohaterów po prostu majstersztyk. A świat w Złotkowie, może nieco przesycony świąteczną atmosferą. Ale bardzo przyjemny. Naszym bohaterom towarzyszyć będą sanie świętego Mikołaja, elfy, zimny śnieg, bałwany i sam święty Mikołaj...
 Książka ta jest idealna na przedświąteczny czas. Atmosfera w książce doskonale odzwierciedla magię Bożonarodzeniowych świąt i nastraja pozytywnie czytelników.
Z cała przyjemnością sięgnę po następny tom Lato utkane z marzeń i szczerze nie mogę się doczekać, aby ponownie wejść w życie Michaliny .

Jednym zdaniem o książce prosta a jakże genialna...

wtorek, 16 października 2018

Książki na Jesień




Dzisiaj chciałabym wam przedstawić kilka propozycji książkowych na jesień. Są to książki, które mocno kojarzą mi się z jesiennią. Znajdzie się tu jeden kryminał obyczajowy w którym jest szaro, buro i ponuro. Ale także i tajemniczo. . Nawet bardziej powiedziałam bym, że króluje tam zima. Ale mimo wszystko kryminały kojarzą mi się z jesienią. Bo zima to już bardziej świąteczne pozycje wychodzą na pierwszy plan. Ale powracając do jesieni w czasie tej pory roku czytuje także książki wojenne lub z wojną w tle. W tych książkach zawsze jest taka zimna, szara atmosfera i dobrze mi się je czyta późną jesienią kiedy za oknem jest już zimno, pada deszcz, a czasem pojawiają się oszukujące pronienie słońca. Które tego ciepła kompletnie nie dają. Znajdzie się tu także książka dość smutna o matczynej miłości. Miłości między dzieckiem, a rodzicem. Straconej miłości. Ale gdyby tak można by było dostać Jeszcze jeden dzień ze zmarłą matką? Piękna i wzruszająca historia. Nie będę wam pisała  przy każdej pozycji co myślę o tych książkach. Dla mnie wszystkie te książki są bardzo dobre i warto po nie sięgnąć.  Bliżej nieba skończyłam dość nie dawno, ale jest to książka numer jeden w tym roku. Zeszłym roku były to wymienione w tej liście Wyznania Gejszy, a Opowieść o Oli Piłsudskiej nie da się z niczym porównać należy ją po prostu przeczytać. Do każdej książki dodaje opis i link do recenzji jeżeli ją pisałam. Jakby ktoś był zainteresowany.



Kaine Prescott dobrze wie, co to śmierć. Dwa lata temu straciła męża, a jej błagania o przeprowadzenie śledztwa w sprawie jego podejrzanego wypadku trafiły w próżnię. Rozpaczliwa potrzeba rozpoczęcia nowego życia skłania Kaine do kupienia w ciemno starego domu w miasteczku w stanie Wisconsin, z którego pochodził jej dziadek. Jednak rzut oka na ten upiorny opuszczony dom wystarcza, by natychmiast zwątpiła w słuszność swej pochopnej decyzji. A kiedy mroczne sekrety domostwa wypływają na wierzch, Kaine jest zmuszona zmierzyć się z przerażającą prawdą, że już nie ma gdzie się ukryć.
Sto lat wcześniej dom na Foster Hill kojarzy się Ivy Thorpe jedynie z bolesnymi wspomnieniami. Gdy w jego pobliżu zostaje znaleziona nikomu nieznana martwa kobieta, Ivy czuje się w obowiązku odkryć jej tożsamość. Poszukiwania wiodą ją na niebezpieczny grunt, wskrzeszając przykre wspomnienia i wymuszając odnowienie znajomości z mężczyzną, który kiedyś złamał jej serce. Czy Ivy zdoła rozwiązać zagadkę i na nowo odnaleźć nadzieję, zanim kolejna osoba – na przykład ona – straci życie?

Recenzja



Évelyne Marche, brytyjska pielęgniarka z Oxfordu, mieszka podczas I wojny światowej w okupowanej przez Niemców Brukseli, dzieląc czas pomiędzy pracę w szpitalu w dzień i w kawiarni wieczorem. A przynajmniej takie stwarza pozory… Nikt nie podejrzewa, że wypełnia również ważną szpiegowską misję dla belgijskiego ruchu oporu.
Pewnego dnia Éve dostrzega spadający samolot. Kiedy jako pierwsza dociera na miejsce wypadku, w rannym pilocie rozpoznaje kapitana Królewskiego Korpusu Lotniczego, Simona Forrestera. Ryzykując życie, ukrywa go przed Niemcami, jednak niebezpieczeństwo narasta i mnożą się tajemnice…

Recenzja



Jedna z najważniejszych i najpiękniejszych opowieści o miłości. Debiut literacki, który podbił serca czytelników na całym świecie. Książka, na podstawie której powstał obsypany Oscarami film, z niezapomnianą rolą przepięknej Ziyi Zhang.
Opowieść Sayuri, córki prostego rybaka, zaczyna się w 1929 roku, gdy jako dziewięcioletnia dziewczynka zostaje sprzedana przez ojca do renomowanej szkoły gejsz w Kioto. Oczami Sayuri śledzimy jej edukację: naukę tańca, muzyki, noszenia kimona, sztuki makijażu i układania włosów, nalewania sake. Obserwujemy niezwykły świat, w którym dziewictwo dziewczyny jest towarem sprzedawanym na licytacji temu, który zaoferuje najwięcej. Świat, w którym kobiety są szkolone w sztuce uwodzenia bogatych i wpływowych mężczyzn, a miłość uchodzi za iluzję.

Recenzja


Tak często traktujemy matczyną miłość jak coś oczywistego, naturalnego, danego na zawsze. Wydaje nam się, że zawsze będzie jeszcze mnóstwo czasu, żeby się za nią odwdzięczyć. A kiedy nagle okazuje się, że jest już za późno, oddalibyśmy wszystko za jeszcze jeden dzień.
Jeszcze jeden dzień, żeby powiedzieć, jak ważna jest dla nas matczyna miłość.
Taką szansę otrzymał bohater książki, Chick, który dzięki cudownemu splotowi wydarzeń mógł odbyć tę najważniejszą rozmowę...
"Bo kiedy patrzysz na swoją matkę, masz przed oczami najczystszą miłość, jakiej kiedykolwiek zaznasz".
"Jeszcze jeden dzień" to książka, którą autor dedykował swojej matce.




W 1901 roku dziewiętnastoletnia Ola Szczerbińska przyjeżdża z Suwałk do Warszawy. Marzy o zdobyciu wykształcenia i o wolnej Polsce. W czasach, kiedy uważano, że jedynym zadaniem kobiet jest dobrze wyjść za mąż i wychować dzieci, ona przemyca dynamit w gorsecie i rewolwery w fałdach spódnicy, organizuje siatkę wywiadowczyń i walczy z bronią w ręku.

Podczas prezentacji składu broni, wśród mauzerów i browningów poznaje Piłsudskiego, legendę podziemnej Polski, bohatera… oraz męża innej kobiety.

Mimo przeszkód stanie u jego boku, odważnie stawi czoła konwenansom epoki i wyzwaniom historii, a ta zawiedzie ją do Belwederu i uczyni pierwszą damą II RP.

Co takiego miała w sobie Ola, że Piłsudski obdarzył ją wielkim uczuciem i uczynił partnerką nie tylko w życiu, ale też w walce o wolność?

Dzieje tej niebanalnej pary to jedna z najpiękniejszych i najbardziej intrygujących historii miłości, determinacji i wielkiej odwagi. Historia, która pokazuje, że wielkość nie liczy się z konwenansami.



I to już koniec moich propozycji na jesień. A sumując można by powiedzieć na jesienno- zimowe wieczory. Oczywiście zachęcam was do udzielania w komentarzach. Chętnie dowiem się co wy czytacie jesienią. Które z tych książek czytaliście bądź chcecie przeczytać. A może nie trafiły w wasz gust?

piątek, 5 października 2018

Bliżej nieba- Kate Breslin










Tytuł: Bliżej nieba
Autor: Kate Breslin
Kategoria: literatura wojenna, obyczajowa, romans
Liczba stron: 464
Wydawnictwo: Dreams
Data wydania: 09.2018 r.





Évelyne Marche, brytyjska pielęgniarka z Oxfordu dostrzega spadający samolot. Kiedy  dociera na miejsce wypadku, w rannym pilocie rozpoznaje kapitana Królewskiego Korpusu Lotniczego, Simona Forrestera. Ryzykując życie, ukrywa go przed Niemcami...

Początek powieści zaskakuje. Pozytywnie, ale niszczy całe wyobrażenie książki, które pojawiło się  po przeczytaniu opisu. Bliżej nieba to jedna z najlepszych książek jakie do tej pory czytałam. Wydarzenia dzieją się podczas I wojny światowej i autorka doskonale odwzajemniła ten klimat. Równy tupot żołnierzy, strach, niepewność, nadzieja, strzały, krzyki, śmierć. Miłość, zdrada, nieufność, namiętność tęsknota, to zobaczycie, poczujecie, przeczytacie...
Głowna bohaterka jest pielęgniarką w Niemieckim szpitalu i jednocześnie działa w siatce zwanej  La Dame Blanche zdobywając informacje dla aliantów. W ich działalności kryje się podwójny agent. Zdrajca. Ale kim on jest? Nikt nie wie i przez większość część książki zastanawiasz się kto to może być. Eve to osoba o wielkiej odwadze, a jednocześnie krucha i wrażliwa. Jeżeli ma zadanie do wykonania nie waha się chociaż strach jej przy tym towarzyszy i nie odstępuje na krok, ale także bardzo krytyczna wobec siebie, z wielkim poczuciem winy. Dla rodziny jest wstanie zrobić wszystko.
Miłość występująca w tej książce jest niesamowicie krucha, delikatna, niepewna, nieufna, ale i spontaniczna, wielka i na całe życie. Uczucie którym darzą się główni bohaterowie jest skomplikowane i prawdziwe. Oboje nie znają swojej przeszłości. Nie wiedzą co kryje ich dusza. Czy są wrogami, czy działają po naszej stronie. Skrywają tajemnice. Boją się przed sobą otworzyć. Boją się, że wojna zniszczyła ich miłość...
Książka trzymająca czytelnika w niepewności i to do ostatniej strony. Czytasz ją i chcesz już ją skończysz mając ta nadzieje, ze zakończenie będzie szczęśliwe. Już bardzo dawno nie miałam takiej chęci skończenia książki jak najszybciej. Tutaj wszystkiego można się spodziewać i nie jeden raz może was zaskoczyć. Nie macie pewności co wydarzy się na kolejnej stronie. Nie ma tu taj słowa przewidywalna. O nie tego o tej książce nie mona powiedzieć.
W dodatku okładka niby prosta, a oderwać od niej oczu się nie da. Bliżej nieba to powieść zarówno dla miłośników, obyczajówek, romansów, kryminałów, dramatów, książek historycznym. Mam wrażenie, ze nie ma osoby, której by się ta książka nie spodobała.

Warto także przeczytać rozdział  Od autora, gdzie Kate Breslin tłumaczy jak powstały główne postacie oraz nie które wydarzenia. Książka Bliżej nieba jest fikcją literacką, ale autorka inspirowała się prawdziwymi wydarzeniami. Na przykład postać Eve to połączenie trzech kobiet żyjących w czasie I wojny światowej. Historia Simona w obozach jenieckich także miała miejsce naprawdę. Ale tego i wiele innych informacji dowiecie się czytając książkę do końca. Wspomnę jeszcze, że autorka na końcu książki umieściła pytania do dyskusji na temat książki co jest dość niespotykane. Ja bynajmniej po raz pierwszy stykam się z tym, że autor sam wymyślił takie pytania i umieścił w książce. Jest to bardzo fajny pomysł. Dzięki, któremu zachęca się czytelników do dyskusji.