czwartek, 18 stycznia 2018

Kącik filmowy: Planeta singli

Rozpoczynam nowa serię, będzie to kącik filmowy, w którym oczywiście pojawia się recenzje filmów oraz seriali. Ale również, różnego typu zestawienia. Serie zaczynam od recenzji filmu Planeta singli, także zapraszam:











Tytuł: Planeta Singli
Reżyser: Mitja Okorn
Role główne: Maciej Stuhr, Agnieszka Więdłocha
Gatunek: Komedia romantyczna
Data premiery: 5.02.2017





Ania skromna nauczycielka muzyki, umawia się na randkę przez Internet. Niestety mężczyzna nie przychodzi. Cała sytuację zauważa pewien znany celebryta. Proponuje wystawionej kobiecie współpracę. Od tej pory Ania umawia się z mężczyznami za pośrednictwem znanej aplikacji internetowej. Aby później Tomek, prowadzący talk show z kukiełkami mógł odgrywać sceny, które wydarzyły się na randkach...


Ania jest, jak już wspomniałam skromną, miłą i delikatna dziewczyną. Przywiązaną do swojej matki. Pracująca jako nauczycielka muzyki w szkole. Tomasz to zapatrzony w siebie, spyszniały celebryta. Lubiący naśmiewać się z innych. Nie doceniający tego jak wiele ma, a także osób które go otaczają. To bardzo interesujące starcie wrażliwości z arogancją, daje nam wielką dawkę humoru i wspaniale spędzony czas przed telewizorem. Od drugo planowych bohaterów, także otrzymujemy wiele pozytywnych emocji. Ola oraz Bogdan to wybuchowa para. Zazdrosny mąż- dyrektor i niekontrolująca emocji żona- fryzjerka. Bez nich ten film nie był by taki sam :)
Bardzo dobra gra aktorka plus naprawdę świetnie napisane dialogi. Każdy nawet najmniejszy bohater, czy scena ma tu znaczące miejsce. Wszystko było tu doskonale przemyślane. Nie ma tu zapychających czas scen. Nie nudzisz się nawet przez moment. Jestem zaskoczona tak dobrą polską komedia romantyczną.
Niezwykle barwna, humorystyczna opowieść o miłości. Momentami wzruszająca... Zarówno na miły romantyczny wieczór we dwoje, jak i na zwykła "posiadówę" przed telewizorem. Jeżeli jeszcze nie widzieliście, polecam zobaczyć...

ZWIASTUN:



Plakat pochodzi z strony www.filmweb.pl

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Eat Pretty Every Day- Jolene Hart











Tytuł:Eat Pretty Every Day
Autor: Jolene Hart
Liczba stron: 352
Kategoria: Poradnik
Wydawnictwo: ZNAK literonova
Data wydania: 15.01.2018

365 wpisów, każdy na jeden dzień w roku. Pełno porad, przepisów, informacji dotyczących zdrowego jedzenia, produktów oraz stylu życia. Niektóre są już nam znane, inne mogą nas zaskoczyć, a także spowodować rozbawienie. Ale niewątpliwe są one przydatne. Chociaż muszę przyznać, że osobiście nie zrealizuje każdego przepisu z tej książki. Ponieważ niektóre z produktów, jak na przykład łosoś, po prostu mi nie smakują.  To jednak wiele z nich mam ochotę wypróbować i wierze, że każdy może znaleźć tu coś dla siebie. W książce nie tylko mamy przepisy, czy porady dotyczące zdrowego odżywiania się. Ale także informacje o danym produkcie, co on posiada, jak działa i jakie korzyści może nam przynieść. Jakie składniki ze sobą łączyć, aby były bardziej wartościowe. Dowiemy się też jak mamy zmieniać nasze otoczenie, aby było dla nas zdrowsze. Jakich kosmetyków używać i jak dbać o siebie w zdrowy sposób. Autorka zbogaciła także książkę o teksty motywacyjne, które są miłym dodatkiem do tych wszystkich informacji.




















Zaczynając coś nowego, mówi się abyśmy stopniowo i powoli się wdrażali. Często jednak sięgamy po książki, filmy czy nawet Internet i zarzucamy się informacjami na dany temat. Przez to zaczynamy czuć się tym przytłoczeni i mamy ochotę szybko z tego zrezygnować. Pomysł tej książki na czytanie jednego wpisu dziennie, pomaga nam powoli wdrążyć się w zdrowy tryb życia. Przez co nie czujemy się tym przytłoczeni. Jest to książka dla każdego, kto chce zacząć zdrowo się odżywiać. Ale także i dla tych, którzy już od dawna interesują się zdrowym stylem życia.





















Ponad to jest przepięknie wydana. Okładka po prostu cudo. Z wyglądu i z dotyku. Wewnątrz także postarano się o aspekt wizualny. Na każdej stronie mamy ozdobniki. Wypełniona jest delikatnymi kolorami. Co zresztą możecie zauważyć na zdjęciach.
Książka ma cztery rozdziały. każdy z nich to inna pora roku. Rozdziały te podzielone są na dziewięć różnych kategorii. Wszystko to, jak korzystać z tej książki opisane mamy na wstępie.
Jednym zdaniem: Jest o skarbnica wiedzy o zdrowym życiu...

czwartek, 11 stycznia 2018

PS. Kocham cię- Cecelia Ahern








Tytuł: PS. Kocham Cię
Autor: Cecelia Ahern
Liczba stron: 512
Kategoria: Literatura Piękna
Wydawnictwo: Akurat
Data wydania: 8 lipca 2015


Holly i Gerry  byli sobie do szaleństwa zakochani. Jedna z tych par, co patrzysz i wiesz, że są dla siebie stworzenia. Łączyło ich coś niepowtarzalnego. Planowali wspólne życie, dzieci, starość.. Jednak nie było im to dane. Pewnego dnia u Gerry'ego odkryto guza mózgu... Po śmierci męża, Holly nie potrafiła dalej żyć. Nie wiedziała co ma ze sobą zrobić, jak dalej żyć? Przez większość czasu po prostu trwała... Aż pewnego dnia otrzymała paczuszkę, a w niej dziesięć listów od jej zmarłego męża...

To był majstersztyk, genialne, niepowtarzalne, mistrzowskie... Taki wyciskacz  łez... (ach) Sama historia porusza dość trudny temat śmierci, żałoby i powrócenia do normalnego życia. Pióro autorki po prostu wow. Jak ona potrafiła przejść ze smutnej sceny w zabawną. Płakałam... ba jeszcze nigdy tak nad książką nie płakałam, ale uśmiałam się równie dobrze :) Bohaterzy, opisy miejsc, sceny, to wszystko było dopracowane na ostatni guzik. Niczego nie złamało, ani nie za dużo. GENIALNE. Nie potrafię powiedzieć złego słowa na temat tej książki.

Mam wrażenie, że już wszyscy ja czytali, tylko ja taka zostałam, ostatnia.  A jeżeli się mylę i nie czytałeś tej książki to przeczytaj. Najlepiej już w tym roku :) Jestem przekonana, że nie pożałujesz. Nie ważne jaki ty literatury lubisz... To brzmi jak jakaś kiepska reklama. Co nie? Ale ta książka... ojeju. Brak mi słów, na pewno do niej wrócę. Tak szczerze to zaczęłaby ją czytać od nowa... Jak ja się mam zabrać za coś innego ? Jeszcze długo będę przezywać historię Holly...

wtorek, 9 stycznia 2018

Postanowienia na rok 2018




1. Czytać na jakość, nie na ilość. Czyli czytać mniej, ale za to bardzo dobre książki. Chciałabym, aby w tym roku było ich jak najwięcej.
2. Pisać recenzje. Przecież to oczywiste.
3. Kontynuować/ nawiązać współprace recenzerskie.
4. Objąć patronatem jakąś książkę. Dopiero zaczęłam interesować się tym tematem. Więc jeszcze nie wile wiem na czym to dokładnie polega. Ale co, nie co już czytałam na ten temat. Byłabym wdzięczna za jakiekolwiek informacje ;)
5. Kupić przynajmniej trzy książki z listy książek do kupienia.
6. Przeczytać książki, które mam w domu.
7.  Przykładać się bardziej do zdjęć oraz wpisów na bloga ( Wykazać się większą pomysłowością )

Po za książkowe

8.Pić co najmniej 2 litry wody więcej.
9.Codziennie zjeść przynajmniej jeden owoc.
10. Ćwiczyć ??? Naprawdę??? Znowu???
11. Wyjechać gdzieś (Kraków, Wrocław)
12. Pójść na basen.
13. Próbować nowych smaków.

Wyszło mi 13 punktów. Podobno pechowa liczba :) Znając mnie to i tak pewnie jeszcze coś dopisze w ciągu roku. Dajcie znać czy robicie lubicie takie postanowienia. Czy sami je robicie? Jak wam wyszło podsumowanie zeszłego roku? Ja was odsyłam do dwóch wcześniejszych wpisów na ten temat Najlepsze momenty... oraz Podsumowanie czytelnicze. Za jakiś czas pojawi się wspomniana lista książek do kupienia, a także bardziej przemyślana, lista 100 książek do przeczytania.

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Najlepsze momenty w 2017 roku



Walentynki-Kino- Ciemniejsza strona Greya-  10 luty 2018




Pójście do kina na Greya znalazło się na mojej liście postanowień na rok 2017. Chociaż nie byłam do końca pewna czy uda nam się wyrwać. Ale udało się... :)

Zdrowy tryb życia- Marzec- Kwiecień


Moim kolejnym postanowieniem było jeść więcej owoców i warzyw i ogólnie zdrowiej się odżywiać. Wiem, wiem teraz to strasznie modne zero słodyczy, tylko surowa marchewka i woda. Ja tak drastyczna nie jestem. Jem nadal czekoladę bo bez niej nie da się żyć :) Jednak stwierdziłam, że pasuje sięgnąć też po coś zdrowego...
Chciałam też ćwiczyć, jednak przy tej dwójce ciężko coś zorganizować :)

Pierwszy ząb - Maj

Mojej małej córeczce dokładnie 1 maja przebił się pierwszy ząbek. Yeah byłam wniebowzięta :)

3 urodziny Szymona - Czerwiec 


Mój kochany Szymuś skończył 14 czerwca trzy lata. Jak to możliwe, dopiero co był taki malutki. Mój mały niuniuś. Teraz już gadatliwy chłopczyk...

ZOO


Pod koniec czerwca byliśmy też w ZOO. W końcu udało nam się wybrać na rodzinną wycieczkę. Było naprawdę fajnie. Chociaż bardzo się bałam, że nic nam z tego nie wyjdzie.

Wesele- Lipiec

30 lipca byliśmy na weselu. W końcu miałam okazje się ładnie ubrać i pomalować, a także potańczyć i spędzić z mężem  trochę czasu :)

Remont- Lipiec, Sierpień





Okres wakacyjny to także czas remontu w naszym domu. Ale nie takiego drobnego. To była pełna metamorfoza głównego pokoju. Dom jest budowany w starym stylu. Było wiele rzeczy do zmienienia. W pokoju były dwoje drzwi jedne mniejsze od kuchni. Drugie bardzo duże od przed pokoju. Myśmy  oboje drzwi zamurowali i wybiliśmy nowe od korytarza. Na zupełnie innej ścianie. Wcześniej trzeba było wyrywać podłogę i wylać beton... Trwało to całe wakacje. Ale udało nam się :)

Moje urodziny- Sierpień

19 sierpnia były moje urodziny. Ile to już latek mi przybyło? Minęło ćwierćwiecze... Coraz bliżej trzy zero...

31 sierpnia dla rodzica stało się coś niesamowitego, a dla innych ludzi normalnego. Moja Kamilka postawiła pierwsze kroczki :)

Roczek Kamili- Wrzesień



Niewierze, że ma już ponad rok. Jak i kiedy ??? 10 września o 23:30 maja mała księżniczka skończyła roczek.




W urodziny Kamili (oczywiście już wieczorem), mój brat wyciągnął nas na koncert Mesayah i tam powstało to zdjęcie. To niby nic takiego, ale nigdy nie myślałam, ze będę miała zdjęcie ze sławną osobą. A co do koncertu, było ekstra. Polecam pójść. Zaskoczyło mnie w jaki sposób prowadził swój koncert. Przed każdą piosnką przytaczał ciekawą anegdotkę, która dotyczyła jego życia i danej piosenki...

Wrzesień, to także nasza czwarta rocznica ślubu...
Byliśmy, też na drugim weselu...
To był imprezowy miesiąc :)

Czytanie, recenzowanie, współprace- Październik, Listopad.



Mniej więcej w tych miesiącach zauważyłam, że moje hobby związane właśnie z książkami zaczęło się rozwijać. Pojawiły się nowe współprace,  sprawy blogowe jakoś ruszyły miejsca, pojawiły się nowe polubienia na FB, dodatkowo założyłam instagrama (bookstagrama). Te dwa miesiące były zwykłymi dniami, nic takiego się nie działo. A jednak w moim małym świecie naprawdę wiele się wydarzyło...

Grudzień



Ostatni miesiąc roku. Było to czas porządków przedświątecznych, Mikołaj, który przyniósł mi moje dwie wymarzone książki. A także święta, święta i jeszcze raz święta. No był też sylwester. Wybraliśmy się, jak zresztą co roku bardzo blisko naszego domu bo raptem wystarczy przejść przez drogę, do lokalu. Nie musze mówić, ze bawiliśmy się świetnie. Nawet lepiej niż zeszłego roku, ponieważ w tedy byłam chora. W tym roku, także o mało nie poszłabym chora jednak czosnek i herbata z miodem działają cuda...


No i to by chyba było na tyle. Oczywiście było wiele wspólnych spacerów, domowych dni, czytanie bajek w łóżku... A także były też chwile smutku, kłótni, nerwów... Ale tego nie warto wspominać :)


czwartek, 4 stycznia 2018

Ulica Rajskich dziewic- Barbara Wood














Tytuł: Ulica Rajskich Dziewic
Autor: Barbara Wood
Seria: Koronkowa
Liczba stron: 424
Kategoria: Literatura obyczajowa
Wydawnictwo:Książnica
Rok wydania: 2011


Książka opowiada o rodzinie Raszidów, która skrywa wiele tajemnic. Czytając poznajemy wiele niezwykłych historii. Każdego członka rodziny. Jednak  główny wątkiem tej opowieści jest historia Yasminy. Po tym jak zostaje zgwałcona, ojciec wypędza ją z rodzinnego domu.

Świat Egiptu zmieszany z starymi tradycjami i nadchodzącym postępem. W rodzinie Raszidów panują oba te światy. To niezwykle, ciekawe połączenie. Każdy wymienionych bohaterów, ma różne poglądy, widać to nawet przy tych najmniej znaczących bohaterach.  Są kobiety chodzące w burkach i tańczące w klubach. Mężczyźni, którzy uważają się lepsi od kobiet, ale i tacy, którzy domagają się ich praw. Bohaterzy są niezwykle wykreowani. Widać tu dużą prace autorki. Natykamy się na barbarzyńskie obrzezanie małych dziewczynek, ale także na świat gwiazd kina. Jest wiele romansów, intryg i jeszcze więcej tajemnic.
Akcja książki została wpleciona  w historię Egiptu. Zaczynająca się od okupacji Brytyjskiej Egiptu po przez wojnę z Izraelem, kończąc na wygnaniu Króla Frauka. Autorka ukazała nam problemy kulturowo- społeczne różnych ludzi z różną Narodowością. Brytyjczyków w Egipcie, Egipcjanek wobec ich niesprawiedliwego prawa panującego w ich kraju. A także mniejszości narodowych mieszkających w Stanach Zjednoczonych. Mamy kobiety walczące potajemnie o swe prawa, trudne wybory i wiele cierpienia. Ale i także piękny krajobraz Kairu...

Można wiele pisać o tej książce. Niewątpliwie nie jest to tylko zwykły romans czy luźna obyczajówka. Ta książka porusza czytelnika i wywiera ogromne wrażenie...

wtorek, 2 stycznia 2018

Podsumowanie czytelnicze 2017 roku

Minął rok, jak mrugnięcie okiem. Wiele się wydarzyło... Moje postanowienia, choć nie wpełni, ale w zadowalającym mnie stopniu, spełniły się. Ale dzisiaj podsumowanie czytelnicze. W tym roku udało mi się przeczytać 28 książek w tym podczas czytania zrezygnowałam całkowicie z kontynuowania czytania jednej z nich. A także jestem w trakcie czytania dwóch książek. Więc jeżeli miałabym liczyć książki przeczytane od deski do deski będzie ich 25. Połowa z tego co zamierzałam przeczytać. Ale, cóż taki miałam ten rok. I tak sądzę, ze nie najgorzej mi poszło :) W końcu liczy się jakość, a nie ilość. 
Zapraszam na najlepsze i najgorsze książki minionego Roku:

Najlepsza książka
















Wyznania Gejszy. Arthur Golden-  jest to książka, którą zawsze chciałam przeczytać w końcu mi się udało. Romantyczna powieść o małej dziewczynce, która została sprzedana do szkoły dla Gejsz. Dla mnie klasyk. Recenzja.

Odkrycie 2017 roku















Jest nim polska autora Natalia Sońska. Książka, którą mnie zachwyciła, a wcale się po niej tego nie spodziewałam to:

Mniej złości, więcej miłości-  Kinga, której życie układa się całkiem nie źle, poznaje Mirę, która wprowadza do jej życia trochę chaosu. Ale głównym punktem tej historii jest jedna wiadomość przez, którą całe życie Kingi wywraca się do góry nogami. A mianowicie dowiaduje się, ze jest w ciąży. Jest to jedna z najlepszych książek obyczajowych jakie czytałam. Poprostuj przepadłam, nie potrafiłam odejść od tej książki. Jeżeli lubicie obyczajówki musicie po nią sięgnąć. A ja jestem pewna, ze nie była to ostatnia przygoda z ta autorką. Recenzja.


Najlepszy poradnik





















Jest ich dwa, ponieważ to, ta sama seria. Nikogo chyba to nie zdziwi, że jest to:

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. Adele Faber i Elanie  Mazlish Recenzja
Jak mówić, żeby maluchy nas słuchały. Jaonna Fabern i Julie King Recenzja.

Poradniki pedagogiczne mówiące o komunikacji rodziców z dziećmi. Każdy rodzic powinien zaznajomić się chociaż jedną z nich.

Literatura poważna i klasyczna, po którą sięgnęłam i nie żałuje.

Jeżeli jakaś książka w tej kategorii mi się nie spodobała to zawsze miałam trudność z wyrażeniem opinii. Bo jak pisać krytycznie o czymś co się naprawdę wydarzyło, zwłaszcza jeżeli była to tragiczna historia. Przy klasykach mam to samo, bo przecież jak można pisać źle o wybitnym dziele? Na szczęście dzisiaj nie musze o nich pisać. Przedstawiam wam trzy książki, po które warto sięgnąć















Dzieci Ireny Sendlerowej- Historia Ireny Sendlerowej. Kobiety, która uratowała ok. 2500 dzieci żydowskich z getta. Recenzja. Dzieci Ireny Sendlerowej
Szału nie ma jest Rak- jest to wywiad w postaci książki z księdzem Janem Kaczkowskim chorym na Raka
Rozważna i Romantyczna- angielska klasyka. Historia dwóch sióstr Eleonory i Marianny. Pierwsza bardziej rozsądna, skrywająca swe uczucia, ułożona. Zawsze zachowuje się jak należy. Za to Marianna zupełnie przeciwieństwo siostry każde swe uczucie wyraża w pełni i jawnie radość czy smutek. Trochę roztrzepana. Nie przejmująca się zdaniem innych. Myszę przyznać, że oczarowała mnie ta powieść. Recenzja.

Najgorsza książka

Przechodzimy do tej naj mniej przyjemnej części podsumowania, czyli najgorsze książki roku 2017.
Tutaj wymienię dwie książki Katarzyny Michalak.















Leśna polana i Czerwień jarzębin - są to przygody Wiktora i jego braci oraz Gabrieli i jej przyjaciółek. Te dwie książki pod czas podsumowania wypadły najgorzej. Styl autorki nie przypadł mi do gustu. Niektóre sceny były makabryczne. Ciężko mi się je czytało. Dodatkowo liczne powtórzenia różnych informacji o bohaterach i abstrakcja wielu scen.
Recenzja. Leśna Polana. (tutaj jest wiele spoilerów)
Recenzja. Czerwień Jarzębin.
I chociaż jestem ciekawa ostatniej części trylogii. Zwłaszcza losów Majki i Pawła. To wiem, że książki Pani Michalak nie są dla mnie. Być może z ciekawości dokończę tą trylogie...

I na tym zakończę to podsumowanie. Chciałbym, także zrobić takie ogóle podsumowanie roku, ale nie wiem może w zdjęciach. Zobaczymy... W planach mam oczywiście listę książek do przeczytania na 2018 rok. Robię także listę 100 książek do przeczytania... Także zobaczymy, czy opublikuje obie te listy. Czy może tylko 100 książek...

Tymczasem chciałabym wam życzyć w Szczęśliwego, zaczytanego roku Dwa tysiące osiemnatsego.